Chatka Baby Jagi


Opowieść o Starym domku i jego właścicielce


Domek i baba Jaga 


Gdzieś w małej wiosce, w Małopolsce jest taki domek stary, który chyli się ku ziemi.
Dach przekrzywiony, drży ze strachu przed każdym wiatrem  i śnieżycą. 

Chatka dziwną skrywa tajemnice, a właścicielka nigdy nam jej nie wyjawi. Zabrała swój sekret do grobu i nikt już nie pozna prawdy. 

Mieszkała tu starsza, samotna Pani, w ogromnych okularach. Kot był jej największym przyjacielem, od ludzi trzymała się z daleka. W stajence małej krowa sobie mieszkała i dla kota mleko oddawała. 

Za dziwadło uchodziła, dziwnym fachem się trudniła. Gdy tylko świtało, zbierała zioła, kwiaty, które suszyła później na wielkim, glinianym piecu. 

Nigdy nie wyszła za mąż, śmiech dzieci chatki nie wypełnił. W samotności mijały dni, miesiące lata. 
Z usług lekarzy nie korzystając, sama z chorób paskudnych się uzdrawiając. 


Malutki ogródek był centrum jej świata, gdzie kwiaty eksplozją kolorów wybuchały. W sadzie, oprócz owoców, dziwne zielska wyrastały, z przypadłości różnych szybko ją ratowały. 

Gdy odeszła, domek stał nadal, jakby nic się nie zmieniło. Latem zielenią podwórko się pyszniło. Ogród zarastał coraz bardziej, aż stał się zupełnie dziki. 

Winorośl domek pędami oplatała, ptaki magia przyrody przywołała.  Dzikość podwórko całe ogarnęła, w szale bez granic przyroda własność swoją zabiera...

Tak oto czas odciska piętno swoje. Znikają ludzie, domy chylą się ku upadkowi. Zostaną kiedyś ruiny, zdjęcia i parę wspomnień. Wszystko przemija, taka to natura świata. 


Kochani czytelnicy,

Ten domek zauroczył mnie dawno już.  Często robię mu zdjęcia, kiedy tylko obok przejeżdżam. Latem wygląda jeszcze bardziej magicznie, kiedy zieleń wije się wokół. 

Nie znam jego historii, więc pozwoliłam sobie stworzyć taką opowiastkę. Starocie już tak na mnie działają, że pobudzają moją wyobraźnie. 

Właściwie to wszystko można wymyślić patrząc na takie chatki. A jest ich coraz mniej, bo nowoczesne budownictwo coraz bardziej się rozrasta. 

Życie w takich domach nie było łatwe. Doceńmy wartość przeszłości, na niej wyrasta nowe i lepsze życie. 


Komentarze