Za co kocham wieś? Za co nienawidzę?



Przestrzeń i Wolność

Takie dwa skojarzenia najczęściej przychodzą mi do głowy podczas naszych spacerów. Można bez granic uprawiać Mindfulness. Przyroda ma na człowieka wpływ cudowny. Warunek jest jeden, trzeba umieć to doceniać. Tu i teraz. 

Medytacja na własnej łące bywa doświadczeniem niezapomnianym. Właściwie nie potrzebujesz nic, tylko wychodzisz te parę kroków za dom, a tam cudowna kraina pełna ciszy i spokoju. 

Sama obserwacja przyrody, zmieniających się pór roku bywa doświadczeniem magicznym, zmieniającym nastawienie do wielu spraw. 

Nawet w czasach pandemii człowiek nie czuję się tu tak ograniczony. W przypadku kwarantanny masz swoje  podwórko,  więc wyjście z domu jest całkiem legalne. Nie czujesz się jak zwierz w klatce krótką mówiąc. 

Spacery bez granic, świeże powietrze to zdecydowanie największe zalety wsi. 



Niezależnie od pór roku wieś może zachwycać widokami. Człowiek czuję się tu jak na właściwym miejscu.

Oczywiście nie każdy jest stworzony do życia na wsi, ale również ludzie z miasta chętnie wybierają się na wieś, jeśli mają ochotę zaznać spokoju i zmienić otoczenie na krótki czas. 


Sąsiedzi 

Jak wszędzie, zarówno w mieście jak i na wsi można mieć dobrych lub złych sąsiadów. Na wsi jest większa szansa na kontakty międzyludzkie. 

W dużym mieście często zdarzy się, że ludzie nawet po sąsiedzku zupełnie się nie znają. Są obojętni na los drugiego człowieka, widzą tylko czubek własnego nosa. 

Dobrze jest mieć na wsi dobrego sąsiada. Wtedy nie potrzebujesz kamer, ani firmy ochroniarskiej, bo dobry sąsiad dogląda twojego podwórka w trakcie dłuższego wyjazdu. Może przyjść dokarmić zwierzaki, czy nawet wyprowadzić psa na spacer. 

Poratuje w trudnej sytuacji, podpowie rozwiązanie problemów. Samo "dzień dobry" rzucone co rano przez płot bywa niezwykle miłe i dodaje otuchy. 




Utrudniona komunikacja 

Mieszkając w małej wiosce, oddalonej od miasta drogi bywają naprawdę różne. Jadąc taką drogą ma się wrażenie, że to już "koniec świata" i "wieś zapadła". Drogi są kręte, a zimą niebezpieczne. 

 Z powodu dziur na drodze o wiele łatwiej poruszać się tu rowerem, niż samochodem. Wiosną i latem jest to dobre rozwiązanie i skłania do większej ilości ruchu. Odpada więc zamartwianie się o figurę, bo i tak to spalisz dojeżdżając do sklepu 5 km. 

Zakupy częściej robi się internetowo, a wyprawa po żywność to czasami wyzwanie. Zimą drogi nie są tak odśnieżane, bo jest to dla władz samorządowych po prostu nie opłacalne. Mała ilość mieszkańców = mniejsze nakłady na utrzymanie dróg. 


Zaściankowe myślenie 

Najgorsza jest  ta mentalność starszego pokolenia. Oczywiście starsi ludzie często uważają się za nieomylnych. Nie rzadko też czerpią wiedzę tylko z telewizji, co jest złem. Nie dają młodym wolności wyboru i z tego powodu młodsze pokolenia po prostu stąd uciekają. 

Równie sprawy duchowości, religii są tutaj częstym pretekstem do sporów. Dawniej uważano to za tradycję i nikt się temu nie sprzeciwiał.  Po prostu tak miało być, bo to tradycja, nikt nie znał innego życia. A jak już, to były to tylko jednostki we wsi. 

Obecnie młodzi ludzi mają możliwość wyjazdów, dostęp do Internetu, książek itp. Mogą wybierać, jaką ścieżką pójść.  Często nie zgadzając się ze starszymi, lub po prostu nie chcąc tak żyć, uciekają do miasta. Nie znaczy to, że tam mogą być bardziej szczęśliwi. 


Zagroda Felicji Curyłowej na Zalipiu:



Komentarze

  1. ja i tak chyba bardziej wolę wieś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że założyłaś drugiego bloga i piszesz o swoim życiu na wsi. Naprawdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się cieszę że mieszkam w czymś pomiędzy,bo na uboczu miasta. Mogę zaznać i tego i tego. Ja bym może mogła mieszkać na wsi, ale nie umiem i nie chciałabym mieć gospodarstwa

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post. Życie na wsi zdążyłam trochę poznać, kiedy byłam w odwiedzinach u córki. Ona też stamtąd uciekła do miasta. Niestety, za mało połączeń, ludzie wścibscy, do pracy za daleko. My jesteśmy przyzwyczajone do życia w mieście ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mi jest potrzeba taka cisza i spokoj

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuje za komentarze związane z artykułem. Zazwyczaj odwiedzam komentujących na ich stronach i blogach. Nie zamieszczaj spamu - nie opublikuję go!