5 Faktów o życiu na wsi, o których nie macie pojęcia

 

Musicie wiedzieć, że mój blog nie służy wcale idealizowaniu życia na wsi. Prawda jest taka, że staram się tu wrzucać ładne fotki,  wiele z nich po obejrzeniu na komputerze zostaje odrzuconych.

Nie chce kogoś urazić, czy wywołać obrzydzenie, są jednak sprawy o których możecie nie wiedzieć. 

Prawda jest taka, że życie na wsi to nie jest sielanka. Pomimo tego, że na Instagramie można odnaleźć fotki ze wsi pod hasztagiem #slowlife.  W ten sposób reklamuje się agroturystykę, która ma być wypoczynkiem dla mieszczucha. 

Zwykłe życie na wsi potrafi dać w kość. Doznać można skrajnych uczuć:  Od zachwytu, ekscytacji np. kiedy widzimy stado dzikich kaczek, albo sarny tuż za domem. Po uczucie bezsilności i niezłego wkurzenia, kiedy znowu musisz wydać na węgiel, bo zima nie ma końca. Truskawki zarosły tak chwastem, że chce się tylko płakać, albo po prostu trzeba to zaorać. Na kaprysy pogody nie mamy wpływu. 


1. Na wsi może być brudno. Tym faktem mogą być zszokowane osoby z miasta. Oczywiście są nowoczesne gospodarstwa, ale nie łudźcie się nawet, że zwierzaki nie wydalają z siebie kału i moczu. Kury wprawdzie mogą być zamknięte, a te co sobie biegają wcale nie patrzą gdzie robią kupę. To ty drogi człowieku masz uważać, jak chcesz mieć czyste buty. I oczywiście złośliwe gołębie, które lubią sobie przysiadać na parapetach domu. 

2. Powietrze wcale może nie być czyste i świeże. Wiele domów nadal ogrzewanych jest węglem. Czasami jadę zimą przez sąsiednie wsie, a tam czarny dym. Ludzie na wsi nadal nie mają świadomości czym jest ekologia. Liczy się tylko oszczędność, palą czasami byle czym. Nikt nikogo nie doniesie, bo to jest sąsiedzka solidarność. Pisząc to ma na myśli pewne, zapadłe wioski i nie twierdzę, że wszędzie jest tak samo.

Zupełnie inna sprawa, to zapach obornika od wiosny do jesieni. Często, nawet w środku wsi rolnik ma stajnie i niestety nawet mieszkańcy okolicznych domów nie mogą nic z tym zrobić. Obecnie takie hodowle w Polsce nadal są legalne. 

Wiem też, że np. we Włoszech, czy w Niemczech budynki gospodarcze były budowane poza wsią i rolnik dojeżdżał sobie tam jak do swojej pracy. To chyba świadczy, jak zacofanym narodem nadal jesteśmy. Oczywiście nowoczesne chlewnie buduje się w oddaleniu domostw. Co też nie znaczy, że zapachy nie docierają parę km dalej od chlewni. 



3. Kobiety chodzą do stajni. Kolejny zaskakujący fakt, to damy które potrafią na niedzielnej mszy zadać szyku nie gorzej niż Paryżanki. Nieważne, że styl prosto z targu. Tu nikt się tego nie wstydzi. W dużych gospodarstwach pracują wszyscy solidarnie. Jak trzeba to kobieta obsługuje dojarkę, czy maszyny rolnicze. Chodzenie do kur to jest nic w porównaniu np. do kastrowania świń. Osobiście znam takie Panie, które dają swoim prosiętom zastrzyki i robią inne rzeczy. 

4. Czasami noce są bezsenne. Lato, wakacje na wsi, słodkie lenistwo? Nic podobnego, czas żniw, zbiorów to pora kiedy kombajny wracają z pracy nawet po północy. To samo dotyczy innych pór roku. Traktory mogą jeździć od wczesnej wiosny do zimy o różnych porach dnia.  Jeśli rolnik ma dużą ilość hektarów, to aby się z tym wszystkim wyrobić po prostu pracuje długo, czasami też nocami. 




5. Rolnik zawsze ma racje.  Mam tu na myśli zwłaszcza starsze pokolenia rolników, którzy mają swoje zasady co do uprawy ziemi, czy traktowania zwierząt.  Ludzie na wsi nie mają sentymentów jeśli chodzi o zwierzęta. Psy nierzadko służą tylko jako strażnicy obejścia. Nikt się nie użala np. nad kurą która kuleje itd. To jest po prostu wychowanie z pokolenia na pokolenie. Praca na wsi to twarda szkoła życia i tu nie można sobie pozwolić na uczucia. 

Całe szczęście powoli to wszystko się zmienia...Bo nic nie jest stałe na tym świecie. Młodzi rolnicy to jednak w dużej mierze osoby wykształcone, z bardziej nowoczesnym podejściem do życia. 


Komentarze

  1. Nie ciągnęło mnie nigdy do wsi. Córka też stamtąd uciekła po śmierci męża. Lubię jednak przebywać tam latem na wakacjach. Pewnie miałabym ogródek z kwiatami i trawą, musiałabym mieć też wypas wygód :D

    OdpowiedzUsuń
  2. mieszkam na wsi więc te fakty nie są dla mnie nowością ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zawsze na wsi spalam jak zabita

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaskoczyć mnie nie zaskoczyłaś mimo, że z wsią mam niewiele wspólnego. Cieszę się jednak, że nawet już na małe wsie powoli dociera postęp i zmienia się na lepsze oczywiście podejście do zwierząt.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuje za komentarze związane z artykułem. Zazwyczaj odwiedzam komentujących na ich stronach i blogach. Nie zamieszczaj spamu - nie opublikuję go!