Pesto z Liści rzodkiewki





W fotografii kuchennej może nie jestem mistrzynią, za to lubię sobie nieraz coś dobrego upichcić. A gdy jest to jeszcze szybka potrawa, to idealnie.

Dziś pokażę Wam przepis na ekspresowe pesto z liśćmi rzodkiewki. Polecam jednak tylko wtedy, gdy macie dostęp do pewnych liści, tzn. wiecie że nie były opryskiwane pestycydami.


Zrób to sam, eko - ogródek


Rzodkiewka tak naprawdę nie wymaga wiele pielęgnacji i rośnie sobie spokojnie i bez chemii. Oczywiście uprawa zarobkowa różni się mocno od tej tradycyjnej. Sama ze zdziwieniem obserwuje, że te sklepowe rzodkiewki z roku na rok coraz większe. Właściwie to wyglądają już jak Rzepa, takie osiągają rozmiary. Pocieszające jest jednak to, że rzodkiewki na liście można nawet wyhodować w doniczkach, co też czynie od wczesnej wiosny.


Pesto z rzodkiewki, to tak proste!


Przez jakiś czas kupowałam Pesto w słoiczku (z Monini było dobre). Trudno znaleźć takie z oliwą i bez mnóstwa dodatków. Nie potrzebuje jeść zagęstniaczy, kwasku cytrynowego, konserwantów. Wyjście jest jedno, zrobić pesto w domu. Niestety parmezan muszę kupować w jednym z dużych sklepów sieciowych, bo na wsi nie uświadczy. Tak samo pestki słonecznika, dopiero w tym roku chce sobie wysiać słonecznik w polu, ale czy coś z tego wyjdzie? Z roku na rok uprawa jest coraz cięższa. 

Pesto z rzodkiewki przepis

  • Duży pęczek liści rzodkiewki
  • Pół szklanki ziaren słonecznika (łuskanych)
  • Póła szklanki oliwy z oliwek
  • 1/2 soku z limonki (świeżo wyciskany)
  • sól do smaku
  • ząbek czosnku lub liście czosnku (kilka łodyg)
  • Parmezan około 4 łyżki stołowe (można więcej)
  • Przyprawy wedle gustu: kurkuma, czosnek granulowany, pieprz

Podaje składniki na oko, bardzo przepraszam ale nie jestem w stanie zważyć wszystkiego i zmierzyć. Pesto zrobiłam za trzecim razem dopiero dobre, tak więc trzeba samemu też przetestować. Używam szklanki pojemności 250 ml. 

Wszystkie składniki należy zblendować. Przechowywać w pojemniku w lodówce do 5 dni. Smacznego!



Ps. kanapki na zdjęciu przyozdobione rzodkiewkami, które troszku za gęsto posiałam. Piszę to, gdyby ktoś miał jakieś skojarzenia. 


Komentarze

  1. Świetny przepis :) Ładne zdjęcia, aż chce się spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna chciałam wypróbować. Bardzo fajny przepis.
    Super blog !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepis super, ale nie dla mnie takie potrawy. Unikam tłuszczu i żółtych serów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypróbuj przepis jeszcze dziś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że wcześniej nie czytałem.Zazwyczaj liście z rzodkiewki wyrzucam a w zasadzie to nawet sprzedawczynie same mi je wyrywają podczas zakupów. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. o wow nie wiedziałam że liście rzodkiewki też można zjeść

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuje za komentarze związane z artykułem. Zazwyczaj odwiedzam komentujących na ich stronach i blogach. Nie zamieszczaj spamu - nie opublikuję go!